sobota, 9 marca 2013

Zły dzień / Bad day

Wczoraj miałam jakiś pechowy dzień . Brakło dosłownie kilka sekund i musiała bym iść do domu piechotą. I to 36 km. Ale na szczęście udało się zdążyć na ostatniego busa. Po drodze byliśmy świadkami wypadku. Droga była zablokowana przez 2 godziny. W ogóle nic nie poszło po mojej myśli. Bus z Buska Zdroju się spóźnił i czekałam 1,5 h na przystanku potem ten wypadek. Nic mi się nie chce i dziwnie się czuję, nie mam na nic siły. Muszę jeszcze ogarnąć kilka rzeczy. 
A wam moi kochani życzę miłej nocy i słodkich snów <3 :*

Yesterday I had some unlucky day. Was short literally a few seconds and had to in order me to walk home. And what's more 36 km. But fortunately it came off to be in time for the last minibus. On the way we were witnesses to an accident. The way was blocked for 2 hours. Generally speaking nothing ran down my thought. Minibus from Buska of the Spring he was late and I waited 1.5 h at a stop then this accident. Nothing for me wants itself and strange I am feeling, I am having enough strength to nothing. I must still embrace a few things.
And for you my darling I wish the nice night and sweet dreams <3 :*

2 komentarze: